Jak szybko nauczyć się angielskich słówek?
Słówka są najistotniejszym elementem języka obcego, który trzeba bezwzględnie opanować.
W nauce języka obcego najważniejsza jest systematyczność i cierpliwość. Poświęcając tylko pół godziny każdego dnia osiągniemy większe efekty niż gdybyśmy na nauce spędzali kilka godzin, ale nieregularnie.
Im większy kontakt mamy z danym językiem, nawet jeśli na początku go nie rozumiemy, tym lepiej. Chcąc efektywnie nauczyć się słówek angielskich powinniśmy czytać, oglądać i słuchać po angielsku, aby przyzwyczajać mózg do myślenia w tym języku.
Warto porozwieszać wokół siebie fiszki ze słówkami, które zdecydowanie nie chcą się zapamiętać.
Ciekawym pomysłem jest również metoda wolnych skojarzeń nosząca nazwę keyword technique.
Jest to porównanie obcego słowa do podobnego w brzmieniu lub wyglądzie innego, znanego nam pojęcia, by wywołane skojarzenie ułatwiło najpierw zapamiętanie, a potem przywołanie go w razie potrzeby natychmiastowego użycia.
Dla przykładu:
Słówko PLUM (śliwka) – możemy wyobrazić sobie śliwkę, która z głośnym pluskiem wpada do kompotu.
Słówko FRAUD (oszust) – możemy wyobrazić sobie oszusta, który został przyłapany na defraudowaniu pieniędzy.
Słówko ARRIVAL (przyjazd) – wyobrażamy sobie strasznego rywala, który przyjeżdża pod nasz dom.
Jakich języków warto się uczyć?
Z czystym sumieniem można stwierdzić, że w XXI wieku znajomość przynajmniej jednego języka obcego jest podstawą, bez której ciężko odnaleźć się w życiu zawodowym. Aktualnie język angielski jest wymagany nie tylko na wysokich stanowiskach, ale również w zawodach, które wydawałoby się, nie potrzebują komunikacji z obcokrajowcami. Jednak pracodawcy wychodzą z założeniach, że nigdy nic nie wiadomo, a pracownik znający język to pracownik inteligentny.
Angielski jest też językiem uniwersalnym, w którym można porozumieć się na całym świecie.
Zatem wiemy już, że angielski jest niezbędny i najpewniej zajmuje pierwsze miejsce na liście języków, których znajomość jest niezbędna.
Polecana jest również nauka francuskiego, niemieckiego oraz tych mniej znanych, jak chiński, japoński czy języki skandynawskie. Opanowanie tych języków przyczynia się do znalezienia dobrze płatnej pracy.
Jednak nie można patrzeć na naukę języka jedynie pod kątem przyszłego zawodu. Ważne jest to, aby język był ciekawy i podobał się osobie, która ma się go uczyć, bo wtedy łatwiej jest go przyswajać i po prostu cieszyć się z nauki.
Polacy są narodem chętnym do nauki języków obcych, choć czasem zbyt szybko się poddają. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii, Portugalii, czy Włoszech aż dwie trzecie mieszkańców posługuje się tylko i wyłącznie językiem ojczystym.
Dziś piątek 13-tego!
Wiecie, że strach przed piątkiem 13-tego ma swoją własną nazwę? Jest to paraskewidekatriafobia.
Trochę historii:
13 października 1307 roku aresztowano Templariuszy, fałszywie oskarżonych o herezję przez króla Francji Filipa IV, który tak naprawdę był im winny pieniądze i wymyślił ten przekręt, aby pozbyć się wierzycieli.
Według tej hipotezy Ostatni Wielki Mistrz Zakonu, tuż przed spłonięciem na stosie przeklął Filipa IV i papieża Klemensa V, a rok później obaj już nie żyli.
Jednak przekonanie o pechowości tej daty ugruntowało się dopiero w XX wieku.
Data ta może się pojawić od jednego do trzech razy w ciągu roku.
Możecie być pewni, że o piątku 13-tego, jako pechowym dniu myślą również w: Estonii, Niemczech, Finlandii, Austrii, Irlandii, Szwecji, Danii, Słowacji, Norwegii, Czechach, Słowenii, Bułgarii, Islandii, Belgii i Filipinach.
W Grecji, Rumunii i Hiszpanii za pechowy jest uznawany wtorek 13-tego, zaś we Włoszech piątek 17-tego.
Spotkało Was dziś coś pechowego? ![]()
A może warto być na przekór temu przesądowi i zacząć dziś coś nowego?
Na przykład rozpocząć kurs w naszej szkole!
Nadchodzi Euro(pa)
Międzynarodowe zawody sportowe od wielu lat budzą emocje kibiców, przyciągają tłumy sympatyków na stadiony, przed telewizory i radioodbiorniki. Nie inaczej będzie i tym razem, z dnia na dzień rośnie bowiem ekscytacja związana z tym trzecim największym wydarzeniem sportowym na świecie. Mowa tu oczywiście o mistrzostwach Europy w piłce nożnej mężczyzn UEFA EURO 2012. To wielkie piłkarskie święto którego gospodarzem są wspólnie Polska i Ukraina wiąże się z ogromną szansą dla obydwu państw, nie tylko pod względem sportowym, ale przede wszystkim ekonomiczno gospodarczym. Tak prestiżowa impreza przyciągnie do Polski kibiców z całej europy, tłumy fanów i sympatyków sportu odwiedzą miasta gospodarzy, w tym także i Warszawę. Warto więc postawić sobie pytanie, jak my przedsiębiorcy, właściciele sklepów, aptek, restauracji, pubów oraz innych branż jesteśmy przygotowani na przyjęcie zagranicznych gości. Chcąc swobodnie dzielić się sportowymi emocjami z przyjezdnymi, okazać im słynną polską gościnność, a przede wszystkim nawiązywać nowe kontakty biznesowe, musimy komunikatywnie posługiwać się obcym językiem. Aby sprostać tym wyzwaniom już dziś warto zapisać się na kursy językowe, wiadomo bowiem, że umiejętności językowe nie pojawią się u nas z dnia na dzień.
DOBRE WRAŻENIE DŹWIGNIĄ HANDLOWEGO SUKCESU
Rzeczą powszechnie znaną jest fakt, że jak nas widzą tak nas piszą. Oznacza to, że im lepiej przygotujemy się na przyjęcie rzeszy wielbicieli sportu z całego świata, tym lepiej zaprezentujemy się w ich oczach, co może wiązać nadzieję na przyszłość. Śmiałość w komunikacji, płynne posługiwanie się przynajmniej jednym językiem obcym, dobrze zorganizowani i doświadczeni pracownicy mówiący po angielsku, niemiecku, francusku czy w innym obcym języku pomogą nam sprostać wymaganiom zagranicznych kibiców, którzy tym chętniej odwiedzą nas ponownie. W ujęciu perspektywicznym to największe wydarzenie w historii polskiej piłki nożnej może zapewnić nam stały napływ turystów z całego świata, a co za tym idzie znacznie zwiększyć obroty towarów i usług. Warto zainteresować się już teraz ofertami jakie przygotowały dla nas szkoły językowe. Im wcześniej zaczniemy szlifować język, tym większa szansa, że na czas zdążymy poznać go w sposób umożliwiający swobodną komunikację.
CZAS WZIĄĆ ICH NA JĘZYKI
Z badań Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że 39,2% społeczeństwa mówi w jednym języku obcym i zaledwie 23,4% deklaruje znajomość co najmniej dwóch języków. Biorąc pod uwagę fakt, że międzynarodowa impreza tej rangi mogłaby się przyczynić do poprawy wizerunku kraju gospodarza w oczach nie tylko europy ale i świata, liczby te są zatrważająco niskie. Według szacunkowych danych do Polski w ciągu trzech tygodni mistrzostw przyjedzie około miliona turystów. Stwarza to zatem ogromną szansę rozwoju gospodarczego miast gospodarzy a także całego kraju jako turystycznie atrakcyjnego celu. Szczególną uwagę na ten fakt powinni zwrócić przedsiębiorcy, właściciele firm skoncentrowanych wokół stadionów na których odbywać się będą mistrzostwa, a także Ci, którzy swoją działalność prowadzą wokół tzw. stref kibica. To właśnie te miejsca (zobacz na mapce gdzie znajduje się Twoja firma) skupią na sobie uwagę sympatyków sportu . Chcąc wykorzystać taką szansę musimy jak najlepiej wykorzystać czas jaki pozostał do rozpoczęcia imprezy i zainwestować w naukę języków. Wielojęzyczny status naszej firmy może być doskonałym katalizatorem do nawiązywania nowych kontaktów biznesowych, zawierania ciekawych znajomości czy choćby zwykłej wymiany poglądów z osobami z zagranicy. Jest to także świetna okazja do przełamania stereotypu polaka jako tego, któremu każdy język obcy. Nadchodzi Europa, czas więc wziąć się za języki.

